YiYerim

Odchudzanie

#17 Weight Loss – OUT!

Moi drodzy!

Jak może się zorientowaliście, ostatnimi czasy pojawiło się tutaj dużo wpisów na temat odchudzania.
Ale dziś stwierdziłam, że koniec z tym. Ten blog NIE jest i NIE będzie o odchudzaniu !!! Owszem pojawią się update’y, ale tylko te ważniejsze!

 

Lecz! Zapraszam Was na mojego innego bloga: 
http://sliveline.blog.pl/
 Będzie on tylko i wyłącznie o odchudzaniu.
Posty z tego bloga nie zostaną usunięte, lecz pozwolę sobie je przekopiować na nową stronę.
Prace na ulepszeniem trwają ;) Więc bez obaw, wszystko będzie ładniutkie ;)

Co więcej o kolejnym blogu? Cóż… będę starała się dodawać Daily Updates czyli po prostu codziennie dodawać post. A jeśli jesteście bardziej ciekawi co robię w danej chwili, to zapraszam na INSTAGRAM:  scholastykapl , co więcej! Jeśli posiadacie aplikację SNAPEEE to znajdziecie mnie na niej jako … ScholastykaPL ;)

 

Coś jeszcze miałam napisać, ale zapomniałam ;D Także, to już wszystko moi drodzy ;)

 

Miłego wieczoru!
Aveline <3

śniadanie

#15 Przepis na pyszne śniadanie!

Witajcie Moi Drodzy!

Już jakiś czas mnie tutaj nie było, ale dzisiaj szybciutko nadrobimy straty ;)

 

Dzisiejsza notka jest inna niż zwykle, bo jest to przepis na smaczne śniadanko.
Część z Was może go znać jeśli zagląda na stylowi.pl. Jednakże postanowiłam zamieścić go.
Lecz zacznijmy, a nie gadajmy ;)

 

Co potrzebujesz:
- kilka kromek chleba (w zależności jakie naczynie użyjesz, tyle weź kromeczek)
- starty/pokrojony w paski ser
- szynka (w oryginalnej wersji jest bekon, lecz nie każdy posiada go w lodówce)
- jajko/jajka
- naczynie w którym planujesz przyrządzić jedzenie. Może to być specjalny kubeczek, naczynie żaroodporne, blaszka.. cokolwiek, co się nadaje do piekarnika.

 

Przygotowanie:

 

Pozwoliłam sobie wkleić zdjęcia, bo zbyt dużo opisywania ;) Jednakże!

Przygotowany posiłek wkładamy na 10-15 minut do piekarnika rozgrzanego do 400F czyli około 200 stopni Celsjusza.
Ja robiąc, patrzyłam na jajko czy się ścięło czy też nie ;)

 

Tak więc, to już wszystko na dziś ;)

Smacznego!

 

Aveline

 

 

*Zdjęcia są mojego autorstwa, kopiowanie i rozprzestrzenianie dozwolone tylko i wyłącznie, gdy znajdzie się podpis z jakiej pochodzi strony!!!!*

stylowi_pl_sport-i-fitness_6942554

#13 It’s time for some actions … Weight Loss czas zacząć ;)

Witajcie ponownie moi mili ;) 

 

Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam mój system ćwiczeń i wyzwań jakich się podjęłam ;)

 

Bez przedłużania, oto i on:
( w nawiasach znajdują się odnośniki do ćwiczeń na YouTube) 

 

1. Rozgrzewka z Mel B  (LINK)

2. Ramiona (LINK)

3. Nogi (LINK)

4. Pośladki (LINK

5. Brzuch (LINK)

6.   1-wsze wyzwanie: 

 

7. 2-gie wyzwanie: 

 

8.  ”Ochładzanie organizmu” po wysiłku (LINK

 

 

 

A teraz siedzę sobie i popijam już zimną czerwoną herbatkę i zamierzam się porządnie zrelaksować ;)

 

Swoją drogą kto jest ze mną ? Kto będzie ćwiczył jak ja? :D A jaki Wy macie system ćwiczeń ? Dajcie znać w komentarzach :)

 

Wasza, 

Aveline

 

 

PS. Miałam nie wstawiać tej fotki, ale jednak to zrobię, a co! Niech ludzie widzą jak wyglądam.. Uprzedzam, to wygląda tak, jakbym miała DWA TYŁKI -.- jeden z przodu, a drugi z tyły :D Parodia normalnie :D

 

#12 BUSTED !!! + Pen Pals

*QUICK NOTE*

A miałam się odchudzać .. i co z tego wyszło ? Siedzę sobie, jem chińszczyznę… a dupa rośnie -.-   

 

 

Takie małe ogłoszenie parafialne dotyczące Pen Pals .. 

 

Czy ktoś kiedyś z tego korzystał bądź (tak jak ja) korzysta teraz ?  

 

Bardzo Was proszę o komentarze na ten temat !!

 

 

Wasza,

Aveline 

hyuna_hyunas_very_tan_body_picture_and_photo_2lWkzvm3.sized

#11 Electric Shock, czyli schudnij wreszcie!

Witajcie w nowej odsłonie rozważań na temat odchudzania.

Dzisiaj nie będę poruszać jakichś konkretnych kwestii na temat wiadomy, lecz będę pisać ogólnie. Jedyne co może się pojawić to różne SENSOWNE porady i inne podobne, które pozwoliłam sobie zaczerpnąć od słynnej PRO-ANY (temat pro-any poruszyłam już we wcześniejszym poście!).

 

Tyle tytułem wstępu, teraz konkrety. Lecz zanim dotrę do porad, metod i innych, pragnę polecić kilka książek na które warto zwrócić uwagę, bynajmniej według mnie ;)

 

KSIĄŻKI

Na miejscu pierwszym, dla osób które lubią liczyć kalorie polecam książkę „Przewodnik po kaloriach”, wydawnictwa [?]: Firma księgarska . Na samym początku jest kilka rad, porad, przepisów.. a później około 200 stron rozpiski na temat co ile ma kalorii w postaci ładnej, przejrzystej tabelki. Koszt około 10 zł.

 

Kolejną książką jaką Wam polecę jest „Życie bez diety. Rewolucyjna metoda jesz więcej, ważysz mniej.” autorstwa Arabella Melville i Colin Johnson. Lecz zanim ją kupicie, sprawdźcie czy czasem Wasze mamy, babcie czy inne kobiety w Waszej rodzinie nie posiadają tej książki. Książka ogólnie została wydana w 1990 roku, ja posiadam wersję z 1993. NIE WIEM czy jest ona dalej gdzieś dostępna! Cena jest mi nieznana.

 

A może pokusicie się na Azję? Polecam książkę (coś za dużo używam tych słów :D ) Dr med. Angela Drees pt.: „Odchudzanie według chińskiej nauki o żywieniu”. Książka oparta na temat żywiołów jakie nas otaczają. Koszt około 30 zł.

 

I ostatnia, dość popularna poprzez znany każdemu serial/program „Gotuj i chudnij”. Cena około 45 zł. Co więcej o tej książce? Po prostu same ciekawe, smaczne przepisy. Jednakże, niektóre produkty które są użyte w przepisie, ciężko je znaleźć bądź są bardzo drogie (syrop klonowy? Za tą cenę kupię kilka rzeczy). Trzeba robić sensowne podmianki, by nie dodać sobie zbyt wiele niepotrzebnych kalorii.

 

 

A teraz porady, dla których pewnie tutaj jesteście ;) Lecz zanim do nich przejdę, pragnę powtórzyć że będą one zaczerpnięte z Pro-Any. Ale będą one sensowne (bynajmniej według mnie), z dołączonym komentarzem, czyli innymi słowy, z moją opinią/dopowiedzeniem.

 

 

  1. Nie jedz, jeśli nie jesteś głodna/y – no właśnie, większość z nas je gdy się nudzi. Moja rada, napij się wody niegazowanej gdy nie jesteś pewna czy jesteś głodna czy tylko się nudzisz.
  2. Jedz powoli, po każdym kęsie odkładaj sztućce i rozmawiaj podczas posiłku – nie do końca się z tym zgadzam. Bardziej radziłabym jeść powoli, gdy coś większego mamy w ustach to wtedy odkładałabym sztućce a rozmowa przy posiłku? O ile mi wiadomo savoir-vivre nie dopuszcza czegoś takiego, zresztą mamy jeść a nie „zapychać” się powietrzem ;)
  3. Nie nakładaj sobie dużych porcji – oj tak! Nawet wizualnie się sprawdza. Nałóż sobie coś na duży talerz i popatrz. Wydaje się mało. Lecz ta sama ilość jedzenia na małym talerzu wydaje się bardzo duża.
  4. Zakończ jedzenie, nim poczujesz się najedzona, ponieważ Twój żołądek dopiero po 20 minutach zareaguje na to, co włożyłaś do ust – czy do końca tak jest, nie wiem. Ale mówiąc tak życiowo.. to prawda. Gdy jemy i nagle mamy dość, przestajemy jeść, prawda? Ale po 20 minutach wręcz „umieramy” z przejedzenia ;(
  5. Nie jedz dużymi kęsami, bierz do ust małe kawałeczki – oj tak, gdy bierzemy duży kęs szybko się „zapychamy” a po chwili znów jesteśmy głodni …
  6. Pij dużo wody – woda wspomaga oczyszczanie organizmu
  7. Nie zjadaj posiłków bezwiednie! – przykładowo, jesz jakieś ciasteczka.. jedno-dwa smakują wspaniale! Ale na litość boską czy czujesz smak dziesiątego? A potem człowiek się dziwi że gruby się zrobił -.-
  8. Oszczędzaj pieniądze, których nie wydałaś/eś na jedzenia – co prawda to prawda.. zamiast wydać na cukierki i inne zbędne cukry, włóż te pieniądze nawet do słoika. Albo jeszcze inaczej. Gdy najdzie cię ochota na coś słodkiego wrzucaj złotówkę czy też dwa do takiego słoika, a pod koniec miesiące zafunduj sobie coś ;)
  9. Pamiętaj o motywacji samej siebie! – bez niej.. nic się nie osiągnie ..
  10. Na drzwiach od lodówki możesz sobie przyczepić zdjęcie jakiejś szczupłej osoby, bądź też przeciwnie dość puszystej osoby – gdybym tylko mieszkała sama, na drzwiach widniały by zdjęcia ;)
  11. Kolekcjonuj słodycze – ludzie różne rzeczy kolekcjonują, jednak trudniej zebrać kolekcję słodyczy kiedy jest się na diecie.. kto ze mną zacznie zbierać? :))
  12. Cały czas staraj się być czymś zajęta/y – sprzątaj przykładowo, dom będzie posprzątany a Ty nie będziesz myśleć o jedzeniu!
  13. Nie pobieraj kalorii z napojów gazowanych – święta prawda, zresztą pisałam o tym we wcześniejszym poście ;) Napoje gazowane nas „nagazują”, gdzie ciężko się tego gazu pozbyć z ciała ;)
  14. Jesteś głodna/y ? Zrób sobie kilka przekąsek, które możesz trzymać zawsze pod ręką – niech to będzie jakiś owoc, czy też warzywko ;) Samo zdrowie!
  15. Nie trać ducha walki! To że inni nie zauważyli że schudłaś/eś 1kg, nie załamuj się ;) – Ty też byś tego nie zauważył/a ;)
  16. Nie rezygnuj ze śniadań! – śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, choć wiadomo że nie każdy ma czas na niego ;( Ja też .. ;<
  17. Nie opowiadaj wszystkim wokół o swoim odchudzaniu – święta prawda, można powiedzieć raz-dwa razy ale więcej to już przesada ;)
  18. Nie rezygnuj z diety na resztę dnia tylko dlatego że zjadło się snickersa czy innego batona – moja rada.. a zjedz jeszcze jednego batona! Wszyscy wiemy że wytrzymanie bez czegoś słodkiego jest trudne. Szczególną trudność mają kobiety podczas miesiączki .. w moim wypadku, zachowuję się gorzej niż „baba w ciąży” – oczywiście śmiejemy się z tego tylko ;) Co więcej, żeby nie mieć wyrzutów sumienia że nagle zjadło się dużo słodkiego, proponuję zjedzenie co dzień JEDNEJ kostki ulubionej czekolady! Przecież nie przytyjesz od niej, gorzej gdyby się jadło codziennie całą tabliczkę, tutaj można już przytyć ;)
  19. Przez pierwsze tygodnie/dni/miesiąc, zapisuj to co się zjadło – według mnie można wtedy wykluczyć niepotrzebne elementu w żywieniu. A nawet poprawić co-nieco ;)
  20. Na początek, wprowadź sztywne zasady wobec samej/go siebie. Łatwiej postanowić że po 21 nic nie będzie się jadło, niż sprawdzać swoją siłę woli – 21? Hm.. może już 19-19.30 ? wg 21 to już za późno i większość ludzi już śpi. Przykładowo, godzina 19, jemy kolację i nic już więcej! ;) Co wy na to?
  21. Zakończ dietę gdy uznasz że wyglądasz tak jak o tym marzyłaś/eś – w przypadku kobiet, możemy wyglądać jak „szkielety” a daleko jeszcze do wymarzonej wagi. Moja rada: zakończ dietę gdy zacznie ci widać bardzo kości.. nikt nie lubi przytulać kości.. jak to mówią.. Facet nie pies, na kości nie leci ;)

 

 

Na chwilę obecną, to tyle rad/porad. Może Wy znacie jakieś ?

 

Ale to nie koniec postu;)

Jak wiadomo, żeby osiągnąć cel, trzeba mieć motywację. Poniżej przedstawię MOJE sposoby, czyli tak zwane „THINSPIRACJE;)

 

  1. Moja idolka, czyli Kim Hyun Ah! Jak może wiadomo, albo i nie, interesuję się Azją i między innymi k-pop’em;)

HyunA jest idolką wielu nastolatek (Oh tak ;) magiczna 20 jeszcze mi nie wybiła więc zaliczam się do nastek jeszcze ;D ), ma około 162-164 cm wzrostu i wazy około 45-49 kg.

 

A tak ona wygląda:

 

 

Jak widać, że nie widać po niej by tyle ważyła ;)
PS. HyunA stała się popularna na zachodzie i w europie dzięki wystąpieniu w teledysku PSY – Gangam Style ;)

 

 

2. Zdjęcia przed i po różnych kobiet ;)

 

 

 

 

 

 

 

Jak widać, wszytko jest możliwe. Wystarczy CHCIEĆ!

 

 

3. Muzyka! Nic tak nie motywuje jak ulubiona playlista ;)

 

 

Jak widać, niewiele mam motywacji, lecz skuteczne są jak dla mnie ;)

 

 

ACHTUNG! ATTENTION! UWAGA!

Jeśli chcecie więcej „thinspiracji”, kliknijcie w ten ODNOŚNIK! Jest to przekierowanie na mojego chomika, do tegoż folderu ;)

 

 

 

To już jest koniec… możecie iść.. jeść :D
Ale tak na poważnie, to już koniec mojej notki. Mam nadzieję że się Wam podobała. Zapraszam do częstszego odwiedzania, zapisania się do subskrypcji i komentowania ;)

 

Wasza,

Aveline ;)

stylowi_pl_sport-i-fitness_tych-produktow-nie-nalezy-laczyc_7134065

#10 Korean Drama? Nah… just Polish Drama.. czyli odchudzanie na poważnie!

Witam wszystkich w ten jakże cieplutki dzień ;)
Jeśli u Was pada, don’t worry and read ! ;D

 

     Ale tak na poważnie, dzisiaj znów notka na temat odchudzania. A w zasadzie kilka ważnych faktów, których powinniśmy przestrzegać ;)

         Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że w internecie jest pełno takich informacji, jednakże ja tutaj zamieszczę to, co jest sprawdzone przeze mnie i co będę chciała wypróbować.  Nic więcej i nic mniej. Głupot nie będę zamieszczać, a jeśli znajdziecie jakieś nieścisłości, dajcie znać! Dodatkowo jeśli macie swoje sposoby na zrzucenie zbędnego tłuszczyka, podzielcie się nimi w komentarzu, chętnie przetestuję nowości ;))

 

Wracając do myśli przewodniej dzisiejszej notki. 
    Odchudzanie… Jest już wiosna, a wręcz kończy się i większość kobiet, dziewczyn, mężczyzn, chłopców, nastolatków płci męskiej jak i żeńskiej (nie dyskryminujmy nikogo! wszyscy jesteśmy tacy sami i mamy takie same prawa!) .. Każdy wręcz postanawia, że „weźmie się za siebie” i poprawi swój wygląd. Ja nie jestem wyjątkiem. Też to zaplanowałam, co więcej! Planuję spełnić swoje marzenie i zadbam o to, by mieć ładną sylwetkę na wakacje, na zbliżające się wielkimi krokami studia i co najważniejsze, na życie. Obiecuję sobie że utrzymam szczupłą sylwetkę jak najdłużej :)

 

 Herbata, ale nie byle jaka bo czerwona!. 

Właściwości czerwonej herbaty:

  • Napar z czerwonej herbaty działa pobudzająco na wytwarzanie soków trawiennych i stymuluje pracę jelit co przyśpiesza metabolizm, a w efekcie spalanie tłuszczów.
  • Reguluje przemianę materii – reguluje masę ciała.
  • Obniża poziom cholesterolu i ciśnienie krwi poprawiając przy tym krążenie.
  • Czerwona herbata jest obfita w związki mineralne i mikroelementy fluoru, wapnia, manganu i teiny.
  • Zawiera znaczne ilości olejków eterycznych i białka.
  • Codzienna czarka czerwonej herbaty ma zbawienny wpływ na działanie organów wewnętrznych: głównie układu pokarmowego i wątroby.
  • Zawarty w niej fluor pomaga chronić zęby przed próchnicą.
  • Poprawia pamięć, koncentrację i nastrój.
  • Przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. Ma działanie moczopędne.
  • Wzmacnia organizm. 

     

     

    (Coś zepsułam ;< ) Jak widać, czerwona herbata ma wiele właściwości, lecz mnie najbardziej interesuje punkt: „Przyśpiesza usuwanie toksyn z organizmu. Ma działanie moczopędne.„. Tak moim drodzy. Coś co jest zbawienne dla organizmu. Pijąc czerwoną herbatkę, oczyszczamy organizm ze zbędnych toksyn. Możemy to zauważyć szczególnie kiedy, gdy po raz pierwszy zaczynamy ją pić. Biegamy ciągle siku, a nawet dzięki niej możemy schudnąć. Wiadomo, nie na samej herbacie żyjąc schudniemy, ale jako dodatek. 

     

    Zapewne część z Was zapyta, dlaczego nie zielona? Otóż, odpowiedź jest prosta. NIENAWIDZĘ zielonej herbaty! Nie potrafię się przełamać co do niej. Jednakże, również ją polecam! Ma również działanie detoksykacji organizmu. 

     

    ALE! Nie należy przekraczać dziennej dawki picia takiej herbaty. Zróbmy to dla naszego zdrowia! 

     

    Ja piję czerwoną herbatę MAX 2 razy dziennie! Jest to rano, do śniadania (sic! jeśli je jem), a drugą wieczorem przed snem. 

     

     

    Swoją drogą, wie ktoś gdzie można kupić herbaty Rooibos / Yerba Mate ? 

     

     

     TEGO UNIKAJ! 

    Bardzo, ale to bardzo nie polecam łączenie tych produktów! 
    Gdy jadłam posiłki (czy też tak ogólnie coś jadłam) zauważyłam że bardzo szybko przybierałam na wadze! Co jest złe! 

     

     Z tego co mi wiadomo, a dietetykiem NIE jestem! To podczas posiłku przyswajane jest tylko 500 kcal! Reszta idzie w tłuszcz ;((

     

     

    7 produktów, które pozwalają szybciej spalić tkankę tłuszczową.

    1. Pomidor

    2. Awokado

    3. Seler

    4. Banan

    5. Jabłko

    6. Arbuz

    7. Grejpfrut  

     

     

     

    Najważniejsza zasada! Pij dużo wody NIEGAZOWANEJ! 

     

    Woda gazowana, jak sama nazwa wskazuje jest pełna w gaz. Który pozostaje w naszych jelitach i innych wnętrznościach, gdzie zostaje stopniowo uwalniana. Ale zanim te gazy się „ulotnią”, to MY mamy problemy z gazami, wzdęciami i innymi dolegliwościami gdzie nawet Espumisan nie pomoże.. 

    Także, serdecznie polecam picie napoi NIEGAZOWANYCH! 

     

    ZAPOMNIJ O GŁODÓWKACH I PRO-ANIE!!!! 

    Nie wolno Ci nawet o tym myśleć! Nie.
    Naprawdę, jeśli chcesz zaszkodzić sobie a nawet osobom w twoim otoczeniu, to proszę bardzo! Będziesz wtedy nieatrakcyjna. 

     

    Jeśli ktoś nie wie co to jest pro-ana, kliknij tutaj  PRO-ANA . Oczywiście mało tego, dziewczęta mają swoje metody na odchudzanie, triki, porady a nawet dekalog, jeśli chcesz poczytać, kliknij tutaj ABC-ANY .

    Nie będę ukrywać, kiedyś byłam zafascynowana Aną.. ale jakoś nigdy się z nią nie „zaprzyjaźniłam” (jak z Boga nie wierzę, tak dzięki Bogu!). Jednakże, wg mnie, niektóre z tych porad mają sens. Także polecam przeczytać.  

     

     

    Oczywiście, najważniejsza część odchudzania! ĆWICZENIA!

     

    Już we wcześniejszym poście (sic! nie pamiętam którym, ale na pewno w kategorii YiYerim), pisałam o pewnych ćwiczeniach. Ale nie zaszkodzi powtórzyć bo komu by się chciało szukać tego. 

     

    Otóż, bardzo serdecznie polecam serię ćwiczeń wspaniałej, niezastąpionej Mel B! Jeśli ją znasz, to już wiesz że dają one wycisk. 
    Kto nie zna Mel B? Wpiszcie w Google bądź YouTube Mel B ćwiczenia ;) Część jest z lektorem polskim, bynajmniej te najważniejsze ;) Jeśli jednak chcesz kilka ściągniętych filmików, proszę napisz na ten mail : josette10@poczta.onet.pl  .

     

    Kolejno odlicz! 
     


     

     

     

     

    To by było na tyle Kochane Robaczki ^^

    Zapraszam serdecznie do komentowania, również mam nadzieję że podoba się Wam mój blog!

     Wasza, Aveline!

     

     

    PS. A jakie są Wasze sposoby na walkę ze zbędnymi kilogramami ? :) 

     

     

     

#6 The Confessions of.. Weight Loss part 1.

I nadszedł czas na wyznania z odchudzania..

W tym tygodniu ćwiczyłam z Mel B. Niestety nie mogę uznać tego tygodnia za udanego z kilku przyczyn.

Mianowicie chodzi mi o to, że .. przez pierwsze 3 dni ćwiczyłam i było ok. Jeden dzień sobie odpuściłam -.- kolejnego źle się czułam a następnie dostałam okresu co przekreśliło wszystko, bo ja bardzo boleśnie znoszę go i wręcz nie jestem wstanie się ruszyć z łóżka…

 

Ale… tak w zasadzie to już mi się on kończy, więc wracam do ćwiczeń, codziennych. Znów pewnie będę miała zakwasy no ale cóż na to poradzić..

 

Tak czy inaczej, ten tydzień to jeden wielki fail !!! ;<

 

Mam nadzieję że następny będzie już ok :D

 

x.o.x.o.

Aveline

stylowi_pl_sport-i-fitness_2769446

#5 It’s time !!! For what ? Weight Loss !! Yaaay… ^^

Jak widać, Nowy Rok, nowe zmiany i czas na odchudzanie !

Jest to postanowienie chyba już każdego :)

Ja w tym roku postanowiłam się zabrać za siebie i to tak porządnie..

Właśnie skończyłam ściągać aplikacje o odchudzaniu na telefon i mam nadzieję że mi one w jakimś stopniu pomogą :)

Do tego zaczęłam ćwiczyć (a do tego ciężko mnie zmusić), jeść zdrowiej (to się jeszcze okaże, bo aż kuszą mnie te cukiereczki, które ma mamusia w bareczku ^^) i co jeszcze …  sama nie wiem.. ale wiem JEDNO !

 

W tym roku NIE będzie OPIER*DALANIA SIĘ !! Co to to nie ! Koniec, trzeba się wziąć za siebie to te wałeczki tłuszczu same nie odejdą .. >.<”

 

A mówiąc od rzeczy … teoretycznie moja waga jest OK, ale… śmiem twierdzić że wałeczki tłuszczu wylewają się ze mnie..

 

A teraz dane ^^

Wzrost: 164cm

Waga: 57.8kg

Biust: 90cm (uważam że mój biust jest za duży :) )

Talia: 77cm

Brzuch: 82cm (mierzyłam lekko pod talią, gdzie mam najbardziej odstające fałdki tłuszczu)

Biodra: 90cm

Udo: 55cm

Łydka: 37 cm

Zawartość tłuszczu: 26% (o ile można wierzyć Vitalia.pl )

BMI: 21.49

Normalna wg Broca: 54.40kg

Idealna wg Lorenza: 57kg

A wg mojej zacnej aplikacji na telefon: 56.53kg

[czcionka mi się zmieniła -.-, ktoś wie jak naprawić? ]

 

Hm… i komu tu wierzyć?

Wiem jedno! Mój cel to…:  50kg!!!!!!

Wiem, wiem, jestem szurnięta ^^ Ale bez przesady, jeśli będę zaczynać wyglądać jak „skóra i kości” to zaprzestanę diety! Więc proszę nie marudzić że anoreksja i te sprawy! Bo moje odchudzanie będzie powolne, stonowane, bez głodówek i innych takich. Chcę ładnie wyglądać a nie jak szkieletor z odstającymi kośćmi :) Bez urazy, ofc.. :)

 

Jedyną rzeczą z jakiej będę korzystać, czyli ze wspomagacza, będą to tabletki przyspieszające spalanie tkanki tłuszczowej w trakcie ćwiczeń. Przy nich, idzie się spocić jak świnia, uwierzcie.

I ja używam Clen Burexin II.  Kupiłam to około rok temu? Może niecałe dwa i wtedy cen była 49 zł na mmo.pl , lecz gdy dziś weszłam na tą stronkę to patrzę i widzę aż 97 zł ! Kopnęło ich -.-  No mniejsza.. kupiłam po „promocji” pewnie. No nie pamiętam …

Anyway… Wtedy też kupiłam stepper .. to swietna sprawa no ale… kupiłam i mam zakaz używania go od lekarza -.- bo miałam/mam skręcenie stawów kolanowych [czy coś takiego] i po dużym wysiłku jak stepowanie na stepperze, bieganiu z wysoko uniesionymi kolanami czy też przysiady… moje kolana wysiadają i wręcz napie***

Także .. jeśli nie macie problemów ze stawani, kolanami czy czymś takim, kupcie go ;) Ja kupiłam na mmo.pl za 149 zł (czy coś takiego) :) Więc polecam :)

 

Co jeszcze …. ? Hmm…

Będę tutaj dawać takie „aktualizacje” , tak około raz na tydzień, ale krótkie żeby nie zanudzać tutaj :)

 

Ah własnie!!

Co do ćwiczeń, jako że nie umiem się skupić na A6W.. wybrałam ćwiczenia z Mel B.

Babeczka jest świetna, daje proste ćwiczenia ale mega męczące. Jeśli ktoś jest zainteresowany to poszukajcie na YouTube jej. I nie bójcie się ^^ Jest lektor przy tych filmikach ^^

Oczywiście Mel B, nie tylko prowadzi ćwiczenia, ale można też znaleźć jej filmiki z krótkimi poradami co jeść :)

 

No.. i to by było na tyle. Jak mi się coś przypomni to dorzucę na końcu ^^

 

Także… trzymajcie się cieplutko i w razie pytań, pytajcie w komentarzach ;)

 

x.o.x.o.

Aveline

 

  • Statystyki

    • Wszystkich wizyt: 1687
    • Dzisiaj wizyt: 2
    • Wszystkich komentarzy: 3
  • Moje najnowsze tweety

    Podążaj za mną na Twitterze!